Marzeniem każdego pasjonata akwarystyki stawowej jest krystalicznie czysta woda, w której japońskie ryby ozdobne zdają się wręcz zawieszone w powietrzu.
Niestety, zderzenie z rzeczywistością bywa brutalne. Kiedy nadchodzą pierwsze, ciepłe i słoneczne dni wiosny, woda w wielu oczkach wodnych błyskawicznie zmienia kolor na mętny, grochowy lub zostaje opanowana przez długie, zielone nici oplatające dno i urządzenia filtracyjne. Problem glonów to zdecydowanie najczęstsza zmora początkujących (i nie tylko) hodowców karpi koi. W tym wyczerpującym poradniku wyjaśniamy, skąd biorą się glony, jak rozróżnić ich rodzaje oraz – co najważniejsze – jak skutecznie i bezpiecznie się ich pozbyć, nie szkodząc przy tym biologicznemu ekosystemowi zbiornika.
Zielona woda: Inwazja glonów planktonowych
Jeśli woda w Twoim stawie przypomina zieloną zupę, przez którą nie widać ryb pływających zaledwie kilkanaście centymetrów pod powierzchnią, masz do czynienia z zakwitem glonów jednokomórkowych (planktonowych). Rozmnażają się one w niesamowitym tempie, gdy w wodzie występuje kombinacja trzech czynników: dużej ilości światła słonecznego, nadmiaru składników odżywczych (azotanów) oraz braku konkurencji ze strony roślin wyższych.
Glony te są na tyle małe, że z łatwością przelatują przez gąbki, szczotki czy nawet drobne sita filtrów bębnowych. Najskuteczniejszą, wręcz niezawodną metodą walki z zieloną wodą jest zastosowanie sterylizatora UV-C. Woda przepływająca przez tubę z lampą ultrafioletową ulega naświetleniu. Promieniowanie UV uszkadza DNA glonów, powodując ich zbijanie się w większe grudki (flokulację), które następnie są wyłapywane przez filtr mechaniczny. Należy pamiętać, że żarnik UV traci swoją moc po około 8000 godzinach pracy, dlatego żarówkę należy bezwzględnie wymieniać każdego roku przed rozpoczęciem sezonu.
Glony nitkowate (Blanket weed): Uparty, podwodny wróg
O ile z zieloną wodą można poradzić sobie szybko przy użyciu technologii, o tyle glony nitkowate to znacznie trudniejszy przeciwnik. Przypominają one długie, zielone włosy lub wate, która porasta ściany stawu, kamienie na dnie, a co gorsza – zatyka odpływy denne i pompy. Niestety, lampa UV-C nie działa na glony nitkowate, ponieważ są one przytwierdzone do podłoża i nie przepływają przez sterylizator.
Zwalczanie glonów nitkowatych wymaga podejścia wielotorowego:
- Usuwanie mechaniczne: Podstawowy krok to regularne nawijanie długich nitek na szorstki kij lub szczotkę do toalety i wyciąganie ich ze stawu. Nigdy nie zrywaj glonów na siłę, jeśli mocno trzymają się urządzeń, aby ich nie uszkodzić.
- Ograniczenie fosforanów (PO4): Fosfor to główne paliwo dla glonów nitkowatych. Dostaje się do wody głównie z pożywieniem dla ryb oraz z opadającym pyłem i pyłkami drzew. Stosowanie wysokiej jakości karm oraz wkładów absorbujących fosfor (tzw. Phos-bindery) umieszczanych w filtrze potrafi drastycznie spowolnić ich rozrost.
- Preparaty przeciwglonowe: W skrajnych przypadkach stosuje się dedykowaną chemię stawową (np. preparaty na bazie nadwęglanu sodu, które uwalniają aktywny tlen, „paląc” komórki glonów). Należy jednak stosować je bardzo ostrożnie, ściśle według zaleceń producenta, zawsze pamiętając o jednoczesnym, potężnym napowietrzaniu wody.

Konkurencja biologiczna, czyli rośliny jako sojusznicy
Natura nie znosi próżni. Składniki odżywcze zmagazynowane w wodzie zostaną przez kogoś wykorzystane – jeśli nie przez rośliny wyższe, to na pewno przez glony. Wprowadzenie do stawu roślin szybkorosnących i żarłocznych to doskonała metoda zapobiegawcza. Rośliny takie jak lilie wodne (grzybienie) dodatkowo ocieniają taflę wody swoimi rozłożystymi liśćmi, odcinając glonom dostęp do niezbędnego im światła słonecznego.
Pamiętaj jednak, że przy dorosłych, żarłocznych karpiach koi utrzymanie roślin bywa trudne. Jeśli Twój zbiornik nie posiada zabezpieczonej strefy roślinnej, alternatywą staje się wspomniana wcześniej potężna filtracja biologiczna oraz zadaszenia w formie żagli przeciwsłonecznych, które ograniczą fotosyntezę niechcianych nitek.
Wpływ przerybienia na powstawanie glonów
Matematyki stawowej nie da się oszukać. Im więcej ryb w zbiorniku, tym więcej jedzenia musisz im podać. Więcej jedzenia oznacza więcej odchodów i amoniaku, który ostatecznie przez filtry biologiczne zamieniany jest w azotany (NO3) – czyli doskonały nawóz dla glonów. Przerybienie to najkrótsza droga do wiecznej walki z zielenią w wodzie.
Z tego powodu eksperci budujący społeczność wokół marki Narybek.com zawsze powtarzają nowicjuszom: kontroluj liczebność swojego stada. Zamiast wpuszczać kilkadziesiąt drobnych rybek, które z czasem urosną i doprowadzą do biologicznej katastrofy, lepiej zainwestować w mniejszą ilość, ale znacznie bardziej spektakularnych osobników. Selekcjonując obsadę, warto sprawdzić nasze japońskie karpie koi od 30 do 40 cm, które zachwycają formą i barwą, pozwalając utrzymać obciążenie zbiornika w rozsądnych, bezpiecznych ramach.
Obecność niewielkiej ilości glonów nitkowatych na bocznych ścianach stawu (tzw. „zielony dywanik”) to zjawisko całkowicie naturalne, pożądane i świadczące o zdrowej biologii – ryby często z lubością w nim żerują. Problem pojawia się dopiero, gdy inwazja wymyka się spod kontroli. Kluczem do czystej i krystalicznej wody jest zapobieganie: sprawna lampa UVC, regularne podmiany wody (rozcieńczające azotany), oszczędne karmienie wysokiej jakości granulatem oraz nieustanne mechaniczne usuwanie martwej materii z dna zbiornika. Cierpliwość i systematyczność szybko zaowocują warunkami, w których podwodne życie będzie można podziwiać z pełną ostrością.